poniedziałek, 3 marca 2014


To już prawie 1000 wejść, bardzo wam kochani dziękuję =) 


Rozdział 15
Napad złości 
-Dlaczego?
-Nie będę z nikim dzieliła niani!
Po powrocie Ali, Maja bardzo posmutniała. Zakochani siedzieli na sofie i z czułością rozmawiali. Mężczyzna udał się do pokoiku dziewczynki i delikatnie zapukał.
-Jeśli to ty Alu, to zapraszam. A jeśli to ty intruzie to wypraszam –wyjaśniła niemile Maja.
-Och, dziecino porozmawiajmy…
Wojtek poirytowany wszedł do pokoju i usiadł na puszystym dywanie.
-Bardzo ładny pokój, o! Ile tu maskotek. A masz jakieś zwierzątko? –zaczynał spokojnie rozmowę Wojciech.
-Mam, kury.
Intruz zaśmiał się.
-Widzę, że niezły z ciebie dowcipniś –powiedział rozglądając się po pokoiku.
-Lubisz koty?
-Tak –odpowiedziała bez entuzjazmu.
-Ej, no Majka... musisz mnie zaakceptować i podzielić ze mną swoją urodziwą Alicję –uśmiechnął się oglądając jedną z maskotek.
W tej chwili dziewczynka energicznie zgramoliła się z fotela i pobiegła do kuchni, w której przebywała Alicja.
-Wygoń go z naszego domu! –krzyczała rozgniewana.
-Maszeruj do pokoju po notes.
-W takim razie sama to załatwię –burknęła nie zwracając uwagi na polecenie Ali.
Maleńka Maja wpadła do swojego pokoju jak burza i zaczęła wrzeszczeć.
-Wypad z mojego domu! Nie chcę cię znać!
Wojtek wstał otrzepał spodnie z kurzu i złapał dziewczynkę za ramię.
-Nie, proszę. Nie chcę, aby między nami panował, jaki kolwiek konflikt.
Alicja słysząc nieznośne wrzaski buntowniczki zrzuciła z siebie fartuch i pobiegła szybko do pokoju ciągnąc Majkę za ucho do swojej sypialni. Zatrzasnęła drzwi a Wojciech został w sypialni Mai.
-Masz mi się tu dobrze zachowywać! Co to za pyskowanie do mojego chłopaka? –wrzeszczała rozdrażniona Majka.
Dziewczynka wybuchnęła płaczem a niania poczerwieniała jak burak.
-Za karę nie zjesz kolacji i deseru.
Następnego dnia wygłodzona Maja wyszła ze swojego dusznego pokoju. Schodząc do kuchni po skrzypiących schodach spostrzegła Alicję i Wojtka pijącego razem kawę. Maja udawała, że ich nie widzi. Przygotowała sobie owsiankę i zasiadła samotnie przy okrągłym stoliku. Opiekunka podeszła do zasmuconej Mai i usiadła naprzeciw niej.
-Zastanowiłaś się nad swoim wczorajszym zachowaniem? –zapytała patrząc na oczy Mai przykryte przetłuszczoną grzywką.
Dziewczynka westchnęła i odsunęła miseczkę. Odwróciła się za siebie i popatrzyła groźnie na Wojciecha.
-Czyli, że nie. Wędruj do swojej sypialni i przesiedź w niej dzisiejszy dzień. Aha, i daj znać jak już to wszystko obmyślisz –zasugerowała niemile Ala.
-Nie Alicjo, nie bądź taka zła. Ona jest nastolatką i chce mieć prawo do wyrażenia swojej opinii –bronił Wojtuś.
-Ale nie tym tonem.
-Och kochanie! –Wojtek wstał i przytulił Maję –Ta niewinna istota nie ma złych zamiarów.
Tak właśnie mężczyzna obronił Maję przed karą.
-Nie myśl, że cię bardziej polubiłam –powiedziała Maja następnego dnia do intruza. 
-Ach, gdzież bym śmiał tak myśleć –uśmiechał się szyderczo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz